fbpx
Zielone życie

Shinrin – yoku, czyli uzdrawiająca moc leśnych kąpieli

shirin-yoku, czyli sztuka leśnych kapieli

Słyszeliście o Shinrin – yoku? Choć brzmi egzotycznie, wcale takie nie jest. Nazwa ta pochodzi z Japonii, lecz dotyczy tego co każdy z nas z powodzeniem może praktykować u siebie w domu. No, może nie tak dosłownie, bo Shinrin-yoku wymaga abyśmy się z tego domu jednak ruszyli, ale z pewnością nie musimy jechać aż do Japonii, aby o dobroczynnych właściwościach tego zwyczaju przekonać się na własnej skórze.

Czym jest Shinrin – yoku?

Shinrin – yoku to dosłownie leśna kąpiel. Opisuje proces zanurzania się w atmosferę lasu, doświadczania go wszystkimi zmysłami, pierwotny kontakt z naturą. Nie chodzi tu o konkretne aktywności fizyczne, czy jakieś szczególne czynności, ale o samo bycie tu i teraz. Chłonięcie otaczającej nas natury całym sobą, stopienie się z nią, poczucie jedności. Aby tak głęboko doświadczyć świata przyrody, trzeba otworzyć wszystkie zmysły i pozwolić sobie na pełne w nich zanurzenie. Praktyki te mają konkretny cel. Japońscy naukowcy badający wpływ leśnych kąpieli na ludzki organizm odkryli, że wpływają one pozytywnie nie tylko na psychikę, ale i poprawiają funkcjonowanie całego organizmu!

 

Skutki uboczne cywilizacji

Nie da się nie zauważyć, że wysoko rozwinięte cywilizacje bardzo oddaliły się od przyrody. Obecnie większość naszego życia spędzamy zamknięci w pomieszczeniu. W domu, czy w pracy świat oglądamy zza szklanej szyby. O ile w ogóle oglądamy, bo większość czasu spędzamy przecież na pracy przed komputerem, a w domu również raczej nie siedzimy z nosem przyklejonym do okna. Zresztą nawet jeżeli by tak było, to zapewne większość i tak mogłaby się przyglądać jedynie betonowym wieżowcom, zakorkowanym ulicom i szarym, miejskim krajobrazom. Przyroda w naszym otoczeniu stała się elementem deficytowym przez co straciliśmy z nią kontakt, a to odbija się na naszym zdrowiu.

Wszystkie żywe organizmy mają swój rytm. Wyznacza go natura poprzez pory dnia i roku. Gdy rytm ten zostanie na dłużej zaburzony, dany organizm na tym cierpi. Ludzie na pewnym etapie rozwoju rytm ten zaburzyli, przestawiając go wedle swojego uznania. Całkiem uciec od niego nie mogli, ale obecny, daleki jest od tego naturalnego. Oczywiście trudno by było teraz wracać do zegara wyznaczanego pianiem koguta, czy kładzeniem się spać gdy tylko zapadnie zmrok. Zapewne byłoby to zdrowsze, ale jeżeli nie jesteśmy szczęśliwymi posiadaczami chatki na odludziu, którzy nie muszą kłopotać się chodzeniem do pracy, to w zasadzie niemożliwe.

Lekarstwo na Technostres

Tutaj właśnie praktyka Shirin – yoku przychodzi z pomocą. Jej celem jest zintegrowanie naszego organizmu na powrót z przyrodą na tyle, na ile tylko jest to możliwe. Jest kładką pomiędzy cywilizacją, a naturą. Możliwością uzyskania harmonii z przyrodą, która z kolei prowadzi do samoistnej regeneracji organizmu. Gdy układ nerwowy odpoczywa, nasze ciało i umysł zaczynają znowu poprawnie funkcjonować. Stajemy się wypoczęci i pełni energii, a co za tym idzie – szczęśliwsi.

Światowa Organizacja Zdrowia określiła stres mianem epidemii XXI wieku. Już w 1984 roku pojawił się termin “technostres”. Dotyczył niezdrowych zachowań związanych z nowymi technologiami takimi jak kompulsywne sprawdzanie telefonu, czy potrzeba ciągłej łączności z Internetem. Depresja, stany lękowe, nałogi…. To wszystko w dużej mierze właśnie choroby cywilizacyjne. Japonia jako najgęściej zaludniony kraj, znany też jako kraina nowych technologii dość boleśnie się o tym przekonała. Jest to kraj o jednym z najwyższych wskaźników samobójstw wśród młodych ludzi, a jako powód podawane są izolacja społeczna, przemęczenie, ciągły stres i właśnie nowe technologie. W 2014 roku była to główna przyczyna śmierci wśród dorosłych młodych Japończyków. Nic dziwnego kraj ten starał się temu desperacko przeciwdziałać.

Japońska kultura natury

Głęboki związek z naturą w kulturze Japonii zakorzeniony był od zawsze. Jej dwie oficjalne religie – shinto i buddyzm, uznają las za świętą przestrzeń.

Buddyści zen wierzą, że przyroda skrywa najważniejsze nauki duchowe i to w jej krajobrazie zapisana jest cała mądrość. W shinto z kolei duchy i przyroda przenikają się wzajemnie. Można je znaleźć w każdym elemencie natury. Nazywają się kami i mogą zamieszkiwać drzewa, strumienie, skały, czy nawet wiatr.

To z Japonii pochodzi Ikebana – sztuka układania kwiatów, która ma łączyć świat człowieka z przyrodą. Estetyka zen, której jedną z siedmiu zasad jest shizen, czyli “natura”, bądź “naturalność”. Chanoyu, czyli ceremonia parzenia zielonej herbaty, która po części jest również obrządkiem duchowym mającym przynieść wewnętrzny spokój poprzez uzyskanie harmonii z naturą. Mnóstwo japońskich baśni i legend opowiada o duchach natury. Chyba najbardziej znana w Europie animacja do nich nawiązująca to Księżniczka Monoko. Sama Japonia zaś, wbrew pozorom jest jedynym z najbardziej zalesionych obszarów na świecie.

Mimo, że las i natura są jednym z filarów tradycyjnej japońskiej kultury, to aktualnie 78% Japończyków mieszka w mocno zaludnionych miastach, a to oraz gwałtowny rozwój nowych technologii , nie wpływa dobrze na samopoczucie.

Grupa Badawcza do spraw Terapii Leśnej

Narodowy program kąpieli leśnych zaczął się klarować w 1982 roku. Na początku koncepcja ta opierała się jedynie na przeczuciach, że takie praktyki mogą korzystnie wpływać na zdrowie. Był to również element kampanii na rzecz ochrony lasów, który zakładał, że gdy ludzie przekonają się, że leśne spacery są dla nich korzystne i będą częściej je odwiedzać, tym samym będą mieli większą motywację by o nie dbać. Po okresie eksperymentów, które niejednokrotnie udowadniały, że leśne kąpiele faktycznie mają na nas dobroczynny wpływ, zabrano się za prawdziwe badania. W 2004 roku powstała Grupa Badawcza do spraw Terapii Leśnej, która miała za zadanie odkryć co konkretnie i w jaki sposób tak pozytywnie na nas w lesie wpływa.

Co możesz zyskać dzięki leśnym kąpielom?

Wyniki były zaskakujące! Dowiedziono, że regularne leśne kąpiele przyczyniają się do następujących zmian:

– redukują poziom stresu i wywołują stan odprężenia, redukując poziom kortyzolu i adrenaliny

( W normalnych warunkach organizm sam reguluje poziom owych hormonów, dając im przewagę jedynie w momentach, gdzie stan podwyższonej czujności jest wymagany dla przetrwania. To pierwotny instynkt walki lub ucieczki. Miejska codzienność pełna jest stresujących sytuacji, a co za tym idzie, nasz poziom tych hormonów jest wiecznie zawyżony co w efekcie skutkuje wieloma zdrowotnymi problemami. Odpoczynek na łonie przyrody ma działanie odwrotne. Wpływa hamująco na układ współczulny, odpowiadający za mobilizację organizmu, a aktywizuje przywspółczulny, który odpowiada za jego regenerację.)

– obniżają ciśnienie krwi

– poprawiają stan układu krążenia i przemiany materii

– pomagają stracić na wadze

– obniżają poziom cukru

– przynoszą ulgę chorym na depresję, stany lękowe itp.

– podnoszą próg bólu

– pobudzają układ odpornościowy poprzez zwiększenie komórek NK ( typ białych krwinek)

(Eksperymenty w tym kierunku ukazały znaczny wzrost komórek NK nawet po jednorazowej kąpieli leśnej. Po trzydniowym pobycie w lesie liczba komórek NK wzrosła o ok. 50 %, a ich aktywność wzrosła o ok. 75% . Ich aktywność po zakończeniu eksperymentu utrzymywała się na podobnym poziomie przez tydzień, a liczba obniżyła się jedynie o kilka procent. Badanie powtórzono komórek NK powtórzono po 30 dniach i okazało się, że nawet po miesiącu liczba i aktywność owych komórek, choć niższa od czasu poprzedniego badania, jest wciąż wyższa niż przed eksperymentem!

Pozytywne emocje, których doświadczamy podczas obcowania z naturą mogą też podnieść liczbę cytokin, czyli białek przeciwzapalnych pobudzających układ immunologiczny.

– zwiększają produkcję białek przeciwnowotworowych

– regulują sen

(poprawiają jakość i długość snu. Według badań przeprowadzonych na osobach cierpiących na bezsenność, 2 godzinny spacer po lesie wydłużał ich sen nawet do 15%, czyli ok. godziny.  W tym przypadku lepsze rezultaty przynosiły spacery popołudniowe, niż poranne.)

– dodają energii

– poprawiają zdolność rozwiązywania problemów i zwiększają kreatywność

– poprawiają pamięć i koncentrację

 

Terapia przyrodą na świecie

Jak widzicie korzyści z praktykowania leśnych kąpieli jest naprawdę sporo. O dobroczynnym wpływie obcowania z naturą przekonują nie tylko Japończycy. Również wielu innych krajach zauważono, że kontakt z przyrodą podnosi jakość życia. Jej działanie wykorzystuje się m.in. w psychoterapii, rehabilitacji, medycynie, czy resocjalizacji.

 

–  Dowiedziono, że pacjenci w szpitalach którzy przez okno widzieli zieleń szybciej dochodzili do siebie i potrzebują mniej leków przeciwbólowych.

–  Rozpylenie naturalnego olejku eterycznego w szpitalach poprawiało samopoczucie personelu i pacjentów oraz neutralizowało do 70% bakterii w powietrzu.

– W terapiach dla dzieci z dzieci z autyzmem świetne efekty dają te, których mają kontakt ze zwierzętami (dogoterapia).  Również w niektórych domach opieki coraz większą popularność zyskuje zooterapia, która w zauważalny sposób poprawia jakość życia pensjonariuszy.

– Hipoterapia, czyli rehabilitacja z pomocą koni wpływa pozytywnie nie tylko na pracę mięśni, ale i na psychikę pacjenta.

– Ogrodoterapia, czyli zajęcia ogrodnicze, czy chociażby samo przebywanie w specjalnie przygotowanych ogrodach ma coraz szersze zastosowanie w terapiach dla osób niepełnosprawnych, wykluczonych, czy chorujących na depresję.

– Kontakt z przyrodą ma działanie terapeutyczne nie tylko w stricte medycznym sensie. Wpływa również na naszą osobowość.  Natura uaktywnia w mózgu te strefy, które odpowiadają za empatię i altruizm. Poza tym uspokaja i pobudza instynkt opiekuńczy.  Dlatego znajduje zastosowanie również w resocjalizacji.

– W Korei Północej powstają Lasy Lecznicze, gdyż zauważono, że naturalna terapia obniża koszty lecznictwa.

Na Uniwersytecie Chungbuk powstał program akademicki “Leśnego Uzdrawiania”, którego celem przewodnim jest to, by las stał się dla mieszkańców kraju miejscem towarzyszącym im od chwili narodzin, aż do śmierci. Wśród wielu projektów pojawia się zarówno medytacja prenatalna, jak leśny pochówek.  Prócz badaniami nad zdrowotnymi olejkami eterycznymi, mają też w planach programy takie jak warsztaty stolarskie dla chorych na raka, czy “szczęśliwy pociąg”, który  będzie zabierał na leśne biwaki dzieci prześladowane przez rówieśników.

Więcej o leśnym programie w Korei Północnej możecie poczytać tutaj.

– W Finlandii, a od niedawna (październik 2018) lekarze z Shetland w Szkocji, oficjalnie przepisują chorym spacery po lesie. Stworzono do tego specjalną ulotkę z zaleceniami aktywności na każdy miesiąc roku. W lutym można wykonać rękaw do obserwacji wiatru z obręczy i materiału, żeby docenić prędkość wiatru. W marcu tworzyć sztukę na plaży z naturalnych materiałów, a w listopadzie porozmawiać z kucykiem. :)

 

 

Mam nadzieję, że po lekturze tego artykułu choć trochę zatęskniliście za przechadzką po lesie. Zresztą leśna kąpiel to nie tylko wszechstronna, darmowa terapia bez skutków ubocznych, ale też bardzo przyjemny sposób spędzania czasu. Tak po prostu.  :)

Tags: