fbpx
FotografiaPorady

Plenerowa sesja zdjęciowa – oryginalna i niedroga

Zdjęcia w plenerze to świetna zabawa, ale u początkujących osób większość z nich w zamyśle jest podobna. Łąka, las, kwiatki i cykamy. Nie mówię, że to źle. Takie plenery są bardzo urokliwe i można dzięki nim stworzyć nie jedno klimatyczne zdjęcie niewielkim kosztem. Chciałabym Wam jednak przedstawić i inne opcje, równie atrakcyjne, a nie zawsze brane pod uwagę. Plenerowa sesja zdjęciowa może być oryginalna i niskobudżetowa. Nie tylko między rabatkami.  :)

Poniższe zdjęcia pochodzą z reklamowej sesji produktowej, którą kilka lat temu, stworzyliśmy wspólnie z fotografem Piotrem Szamockim. Ja odpowiadałam za pomysł, scenografię i ogólną organizację, a Piotr cierpliwie uwieczniał moje wymysły. :) Sesja była bardzo niskobudżetowa i na jej podstawie, chcę Wam pokazać jak fajnie można wykorzystać to co mamy w zasięgu ręki, a przy okazji udowodnić, że sesja produktowa nie musi być nudna.

Plener to nie tylko łąka i kwiatki

Oczywiście, jeżeli w Twojej okolicy piękne okoliczności przyrody wręcz domagają się uwiecznienia na zdjęciach to wiadomo, szkoda byłoby nie skorzystać. Jednak, jeżeli Twoja okolica to betonowa dżungla, a jedyna zieleń to ta z sygnalizacji świetlnej, nadal masz szerokie pole do popisu. Przestrzeń urbanistyczna to masa fajnych i naprawdę ciekawych plenerów do wykorzystania i to w bardzo różnoraki sposób. Wcale nie potrzebujesz kwitnących plantów, bajkowej starówki i gromady gołębi na zawołanie, aby stworzyć ciekawy portret. Wyobraź sobie niszczejące, opuszczone budynki. Brudny beton, ciężkie, walające się po okolicy cegły… Co przychodzi Ci do głowy? Jaką stylizację tu widzisz? Zapewne w pierwszym odruchu pomyślisz o klimatach punkowych, militarnych bądź post-apokaliptycznych. Wstrzymaj się jednak na chwilę i wyobraź sobie dziewczynę o delikatnych i subtelnych rysach w jasnej, lekkiej sukience. Boso. Ze stokrotką w dłoni. Wśród tej obskurnej, betonowej dżungli. Widzisz ten kontrast? To samo miejsce i zupełnie inny przekaz zdjęcia. Co Ci chcę uświadomić, to to, że rodzaj pleneru może inspirować do takiej, a nie innej stylizacji, ale nie dyktuje jedynej słusznej. Wystarczy jedynie zastanowić się w jaki inny sposób można tą przestrzeń wykorzystać i voila!

Co prawda tutaj akurat do stokrotek daleko, ale pająków też nie dyskryminujemy :)

 

Plener w ruinach fabryki
Fot. Piotr Szamocki

Architektura krajobrazu jako aktywny element kompozycji

Niech tło w Twoich zdjęciach nie będzie tylko tłem. Graj z nim. Baw się nim. Niech będzie tak interaktywne jak Muzeum Powstania Warszawskiego, które nawiasem mówiąc jest mega! Wykorzystać można wszytko. Wystawę sklepową, stragan na targowisku z ciekawymi przedmiotami, latarnie uliczną, pasy na przejściu dla pieszych, a nawet żurawia.

Pamiętajcie jednak, że są miejsca w przestrzeni publicznej, gdzie sesja fotograficzna (jeżeli będzie publikowana) wymaga specjalnej zgody i opłat. Takim przykładem jest np. wieża Eiffla, której wizerunek nocny jest zastrzeżony. Choć w Polsce obowiązuje tzw. “wolność panoramy”, nie wszędzie jest tak samo.

 

Żuraw budowlany
Fot. Piotr Szamocki
Dynamiczna sesja plenerowa - boisko piłkarskie
Fot. Piotr Szamocki
Sesja z użyciem lustra
Fot. Piotr Szamocki

Żywy obraz

Poszukaj ciekawych murali i spróbuj wpleć w nie modelkę. Niech razem stworzą nową kompozycję. Sztuka uliczna to świetny motyw do wykorzystania.

Klimat miejsca inspiracją

Wcześniej wspominałam, że to nie plener dyktuje stylizację. Czasem jednak warto ulec otoczeniu i wykorzystać klimat danego miejsca. Tutaj, klimatyczne zakamarki toruńskiej starówki i pozostałości murów wokół fosy Zamku Krzyżackiego idealnie wpasowały się bajkowy klimat księżniczek i smoków. :)

 

Sesja plenerowa w okolicach zamkowych
Fot. Piotr Szamocki
Sesja na dworcu kolejowym z gitarą
Fot. Piotr Szamocki
Sesja zdjęciowa w kościele - spowiednik
Fot. Piotr Szamocki

Kreacja na każdą okazję

Choć w przepastnych głębinach damskiej szafy zawsze znajdzie się jakaś perełka do wykorzystania podczas sesji zdjęciowej, to czasem można się wspomóc i w innych miejscach. Po pierwsze lumpeksy, tam można znaleźć niemal wszystko i wyczarować takie kreacje, że Pan Lagerfeld może się schować. Po drugie, wypożyczalnie strojów. Suknie balowe, kostiumy z epoki, przebrania filmowe, czy cokolwiek sobie wymyślicie. Ceny różnią się w zależności od jakości kostiumu i miejsca wypożyczenia, ale przeciętna stawka to około 50 zł za dobę.

Nietypowe rekwizyty w zasięgu piwa

Ciekawe stylizacje to również nietypowe rekwizyty. Czasem mamy coś fajnego w domu, czasem nie. Kupować specjalnie na potrzeby jednej, czy dwóch sesji? Zależy na jak wielką okazję natrafimy i jak przepastna jest nasza piwnica. Ja piwnicy nie posiadam, więc i liczbę jednorazowych rekwizytów staram się minimalizować. Wiele fajnych rzeczy, można zrobić samemu. Ja często tak robię i raz, że dzięki temu mam naprawdę oryginalne dodatki, a dwa, że często ( choć przyznaję, nie zawsze) jest to tańsza opcja. (W artykule o Czystej Wiośnie, możecie zerknąć na przykład. Wykonałam tam klatkę na głowę i ptaszka z modeliny.)

Okej, dla mnie to dodatkowa frajda. Co jednak, jeżeli zacięcie plastyczne nie jest Waszą mocną stroną? Tu dochodzimy do meritum. Masę naprawdę, ciekawych rekwizytów można znaleźć między innymi w pubach. To są największe wykopaliska dziwactw, zwłaszcza w większych miastach. I nie chodzi mi, byście robili sesje w pubie, bo z doświadczenia wiem, że nie jest to łatwe miejsce na zdjęcia. Zwyczajnie zagadajcie barmana, czy moglibyście wypożyczyć upatrzony przedmiot na 2-3 godziny. Przedstawcie się, powiedzcie do czego wam potrzebny i na jak długo chcielibyście go pożyczyć. Jeżeli zachowacie profesjonalizm, powinno się udać. Jeżeli jest to coś naprawdę fajnego i cennego, zaproponujcie w zastaw odpowiednią kwotę. Dzięki temu będziecie bardziej wiarygodni i właściciel nie będzie się obawiał, że przedmiot nigdy już do niego nie wróci. No i oczywiście pilnujcie godziny do której obiecaliście rekwizyt zwrócić. O takie rzeczy należy się zapytać z odpowiednim wyprzedzeniem, bo nie zawsze właściciel jest akurat na miejscu, a to on z reguły decyduje o tego typu działaniach. Ja w ten właśnie sposób wypożyczyłam kiedyś z restauracji poroże, a z lokalnego klub wędkarskiego – wędkę ;)

Sesja we wnętrzach – obopólna korzyść

Sesja zdjęciowa w hotelu, czy w restauracji zazwyczaj kojarzy się wyższymi kosztami. I tak i nie. W przypadku znanych miejsc, luksusowych wnętrz itp, koszt może być nawet bardzo wysoki. Spróbuj natomiast zapytać w mniej znanych lokalach, nowo otwartych hotelach, kameralnych knajpkach. Często może się zdarzyć, że w zamian za za kilka zdjęć wnętrza lub pozwolenie na publikację zdjęcia z Twojej sesji jako rodzaj reklamy, albo polecenie danego miejsca na Twojej stronie, czy fanpage’u (jeśli takowy posiadasz), otrzymasz zgodę na bezpłatną sesję na zasadzie win-win.

 

Sesja zdjęciowa w restauracji
Fot. Piotr Szamocki

Rekwizyt pierwszoplanowy

Zapewne zauważyliście, że każde z przedstawionych zdjęć to opowieść stworzona wokół rekwizytu – obrazu. Był to nasz produkt i to on nadawał rytm reszcie kompozycji. W naszym przypadku było odgórne założenie, jednak ilustruje to jeszcze jedną ważną rzecz. Dobrze dobrany rekwizyt może nadać kolorytu zdjęciu. Gdy dobieracie dodatki, przemyślcie je. Może się okazać, że będą niezłym tematem przewodnim z równie istotną rolą co sama modelka.

 

Rekwizyt pierwszoplanowy
Fot. Piotr Szamocki

Plener nie jedno ma imię

Widzicie jak szeroka jest definicja sesji plenerowych i ile ciekawych motywów można znaleźć na ulicy? Z odrobiną kreatywności, możecie naprawdę niskim kosztem, stworzyć ciekawe i oryginale ujęcia, korzystając z tego co Was otacza. Wybierzcie się na długi spacer z aparatem i sfotografujcie wszystkie ciekawe miejsca jakie znajdziecie. Nie ładne, ciekawe. Pomyślcie w jaki sposób mogą zagrać. Dla każdego z tych miejsc postarajcie się wymyślić kilka różnych zastosowań. Jakie rekwizyty by do nich pasowały? Jaki klimat można dzięki nim stworzyć? Jakie historie przychodzą Wam do głowy na ich widok? Kim jest modelka? Jak jest ubrana? Jak umalowana? Co robi? Jaki ma nastrój? Próbujcie różnych ujęć i perspektyw. Sprawdźcie jak wygląda Wasze miejsce o różnej porze dnia. Jak pada światło, jak zmienia się klimat itd. Im lepiej się przygotujecie, tym mniej problematycznych kwestii wyniknie w trakcie sesji i tym większą będziecie mieć z niej frajdę.

Dobrej zabawy! :)

Tags: