fbpx
FotografiaGawędy

Najważniejsze pytanie początkującego fotografa

 

Czy wiesz, że obrazy mają moc? Na pewno wiesz. Nie bez powodu po raz pierwszy sięgnęłaś po aparat. Pamiętasz ten moment? Pierwsze zdjęcia? Ta ekscytacja i radość, która temu towarzyszyła? Być może, tak jak w moim przypadku, nie było wtedy jeszcze aparatów cyfrowych na wyciągniecie ręki. Była za to wielka niewiadoma i podwójna radocha w oczekiwaniu na wywołanie filmu, żeby zobaczyć co też z tego będzie. Te zdjęcia rzadko kiedy były idealne, a mimo to wracało się do nich raz za razem. Wiesz dlaczego? Bo zawierały  n a p r a w d ę  wyjątkowe momenty. Każde zdjęcie miało swoją historię. To nie było przypadkowe pstryknięcie, które oglądając po kilku miesiącach ledwie kojarzysz i nie jesteś pewna, co właściwie wtedy fotografowałaś. Ani naste z kolei ujęcie zmęczonego już pozowaniem dziecka, którego radość z pierwszego rowerka ulotniła się wraz z pierwszym niedoskonałym zdjęciem. Bo o tu, w rogu, kot właśnie dostał niemal zawału serca na dźwięk piszczałkowatego dzwonka i się tak jakoś rozmazało… No i trzeba jeszcze raz, a najlepiej pięć. Albo i dziesięć! Żeby było idealnie! I wiesz co? Ja też tak czasem robię, a potem przeglądam te zdjęcia i niemal zawsze stwierdzam, że to pierwsze było właśnie najlepsze. Zastanów się. Czy nie jest tak i w Twoim przypadku?

Kiedy ludzie zaczynają swoją przygodę z fotografią najczęściej pytają jak fotografować? Czym? Za ile?  Powstają chaotyczne ujęcia. Czasem lepsze, czasem gorsze technicznie, ale wiele łączy jedno. Brak im treści. Mało kto zaczyna od pytania co chciałby fotografować? Dlaczego? A jest to pytanie całkiem istotne, nawet dwojako. Po pierwsze i przede wszystkim – treść. Zdjęcie od razu nabiera wyrazu i staje się bardziej interesujące jeśli wiesz co chcesz przekazać. Nic na siłę, jeśli czegoś nie czujesz, to odpuść. Poszukaj tego co jest dla Ciebie istotne, co działa na Twoją wyobraźnię i spróbuj pokazać to Twoimi oczami. Ktoś kto robi zdjęcie kwiatom, bo wie, że są ładne, choć samemu zachwytu nad nimi nie czuje, nigdy nie zrobi tak urzekającego zdjęcia, jak ten, który w każdym jednym pączku widzi mały cud natury.

Pod drugie, wiedząc co chcesz fotografować łatwiejsze staje się określenie jak i czym. Różne są style i techniki. Inny obiektyw, głębia ostrości i perspektywa dla kropel rosy mieniących się na pajęczynie, inny dla niezmierzonych tatrzańskich szczytów.

Jeśli i Ty szukasz dopiero swojej ścieżki fotograficznej, pozwól, że zaproponuję Ci ćwiczenie. Wyobraź sobie, że masz do dyspozycji właśnie taki stary, klasyczny aparat i pojedynczą rolkę filmu. Powiedzmy trzydziestosześcio klatkowego ( chyba taki był niegdyś najpopularniejszy ) oraz miesiąc czasu. Już wiesz do czego zmierzam? Mając pewien limit, szybko przekonasz się przy jakich okazjach najczęściej i najbardziej masz ochotę sięgnąć po aparat. Prawdopodobnie zaczniesz też bardziej zwracać uwagę na kadr, światło, kompozycję… W końcu ilość prób jest ograniczona. Prędzej, czy później pewna selekcja jest nieunikniona. Naucz się jak robić ją świadomie.

Dla mnie z racji pasji do podróżowania, ulubioną kategorią jest właśnie fotografia podróżnicza pokazująca piękno i różnorodność świata. Lubię fotografować ludzi, ale to krajobrazy i natura są dla mnie głównym tematem przewodnim. Na moich zdjęciach często pojawia się także motyw drogi. Czasem jest to asfaltowa serpentyna przerzucona przez górskie przełęcze,  a czasem zwykła, leśna ścieżka.

Co fotografuje kiedy nie podróżuje? Mam jeszcze jedną, taką małą fotograficzną namiętność… portrety. Teatralne stylizacje, makijażowe wariacje, fantazyjne fryzury i baśniowe klimaty. Znacie Tima Burtona? No więc coś w ten deseń.

A jak to wygląda u Was? Odkryliście już swoją fotograficzną ścieżkę, czy nadal szukacie? Może macie na swoim koncie jakieś “milowe” ujecie, które objawiło WASZ temat?

 

 

Tags: